"Stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła 17,1% w lutym br., tj. o 2,2 pkt. procentowego więcej niż w lutym ub. roku i o 0,4 pkt. więcej niż w styczniu br. Kujawsko-Pomorskie nadal znajdowało się wśród województw o najwyższej stopie bezrobocia, zaraz po: warmińsko-mazurskim (21,6%) zachodniopomorskim (18,0%) oraz lubuskim (17,4%). W kraju wskaźnik ten wyniósł 13,0%, czyli był o 4,1 pkt. procentowego niższy od notowanego w województwie."
Są to oficjalne dane urzędu statystycznego w Bydgoszczy, obrazujące sytuację na koniec lutego 2010 roku. Komunikat takiej treści urząd statystyczny publikuje drugi rok z rzędu, zmianie ulegają jedynie liczby i procenty osób pozostających bez pracy, niestety, są to systematyczne zmiany na gorsze. Tragizm sytuacji polega na tym, że rosnące szeregi bezrobotnych zasilają ludzie młodzi, w większości dobrze wykształceni, którzy za chwilę będą stanowili nową falę emigracji zarobkowej.
Co na to koalicja rządząca województwem (PO-PiS-PSL-Samoobrona), która zapowiadała skuteczną walkę z bezrobociem? Czy w zbliżającej się kampanii wyborczej mieszkańcy regionu usłyszą te same, nierealne obietnice ze strony kandydatów partii rządzących województwem?
Jan Wadoń
Radomice, Lipno, 26 marca 2010 roku.










