W zabawie wśród czytelników "Gazety Pomorskiej", w której typowali oni wyniki wyborów prezydenckich w I turze - "najtrafniej wytypował wyniki internauta, podpisujący się "Lukasbdg79". Okazał się nim szef miejskiej organizacji SLD w Bydgoszczy Łukasz Chojnacki. To on lepiej przewidział wynik wyborów, aniżeli profesjonalne firmy badawcze. W nagrodę będzie z nami redagował gazetę 4 lipca" - czytamy na łamach Gazety...
II tura wyborczej zabawy z "Pomorską": 5 lipca obudzimy się w III czy w IV Rzeczypospolitej?!
Zachęceni sukcesem zabawy polegającej na wytypowaniu pierwszej trójki wyborów z 20 czerwca (oczywiście z podaniem procentowych wyników), proponujemy internautom ciąg dalszy.
Kto najtrafniej wytypuje wyniki II tury
wyborów prezydenckich? Tylko pozornie wydaje się to łatwiejsze. Jesteśmy
pewni, że głosowanie 4 lipca przynosi więcej niewiadomych, aniżeli
pierwsza tura. Można się bowiem spodziewać, że różnica między wynikiem
Bronisława Komorowskiego a Jarosława Kaczyńskiego będzie niewielka.
Chyba że większość wyborców Grzegorza Napieralskiego przeniesie swe
głosy na marszałka Sejmu? Wielką zagadką jest też frekwencja - wszak
zaczęły się wakacje, część wyborców głosujących w I turze jest też
zniechęcona. Dla kogo więc korzystniejsza będzie niższa frekwencja?
Nasza
prognoza jest taka:
Zwycięży Bronisław Komorowski osiągając 63 proc.
głosów.
Przypomnijmy, że w pierwszej części naszej zabawy
najtrafniej wytypował wyniki internauta, podpisujący się "Lukasbdg79".
Okazał się nim szef miejskiej organizacji SLD w Bydgoszczy Łukasz Chojnacki. To on lepiej
przewidział wynik wyborów, aniżeli profesjonalne firmy badawcze. W nagrodę będzie z nami redagował gazetę 4 lipca.
Tak prognozował
przed I turą: (w nawiasach rzeczywisty wynik):
1. B. Komorowski
41,5% (41,54)
2. J.
Kaczyński 34,5% (36,46)
3.
G. Napieralski 14,6% (13,68)
***
Trafił wynik. Zrobi z nami gazetę
WYBORY
Z "POMORSKĄ" Łukasz Chojnacki
okazał się lepszy od sondażowni
Rozmowa z ŁUKASZEM CHOJNACKIM, który najtrafniej
wytypował zwycięzców I tury wyborów
- Trafił pan niemal idealnie wskazując na www.pomorska.pl, ile procent głosów uzyskają trzej główni kandydaci na prezydenta. Ale mimo młodego wieku jest pan zawodowcem - od lat działa pan w SLD.
- Na serio zacząłem z polityką w liceum, ale już w szkole podstawowej co rano biegłem po gazetę. Najpierw czytałem wiadomości sportowe, ale z czasem sięgałem do informacji politycznych. I tak już zostało.
- Te zainteresowania wyniósł pan z domu?
- Mama nigdy nie ukrywała lewicowych sympatii, natomiast tata i teść - prawicowych. Mamy cichą umowę i podczas rodzinnych spotkań: nie rozmawiamy o polityce - nie mogłoby się to dobrze skończyć (śmiech).
- "Trafił" pan wyniki wyborów lepiej od profesjonalistów.
- Zacząłem od kandydatów z najmniejszymi szansami. Pomyliłem się tylko z Pawlakiem, stawiałem, że dostanie ponad 3 proc., reszta się sprawdziła. I z tych procentów, które zostały - wytypowałem wynik pierwszej trójki. Wziąłem też pod uwagę niedoszacowanie PiS i SLD w sondażach.
- Przy wcześniejszych wyborach też pan trafnie odgadywał?
- Jako jeden z niewielu przewidziałem zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego. Ale nie powiem, abym się z tego cieszył...
- A kto teraz wygra w II turze?
- O nie, wezmę udział w drugiej części waszej zabawy.
-
Startujemy już dziś w internecie.
ROZMAWIAŁ: JAD
(W
"Gazecie Pomorskiej", 23 czerwca 2010 r., jad)










