Galeria

galeria
Dziś - przegląd społeczny Tygodnik Przeglšd Trybuna

FWNK


Ostatnia aktualizacja
2010-09-08 20:24:24

Napieralski: Będę pilnował, by Komorowski spełnił obietnice

Poniedziałek, 5 lipca 2010



Szef SLD Grzegorz Napieralski zapowiada, że w imieniu tych wyborców, którzy w I turze głosowali na niego, a w II poparli Bronisława Komorowskiego będzie pilnował, by kandydat PO jako przyszły prezydent, wypełnił wszystkie złożone w kampanii wyborczej obietnice.

Jak ocenił Napieralski, sondażowe wyniki wyborów świadczą o tym, że Polacy uwierzyli w to, co w kampanii wyborczej wielokrotnie powtarzali Komorowski i premier Donald Tusk, że potrzebny jest prezydent wywodzący się z PO. - Platforma od trzech lat mówiła, że gdyby miała przyjaznego prezydenta, to łatwiej by jej się rządziło - mogłaby przeprowadzić wówczas wiele bardzo pozytywnych zmian. Rozumiem, że są do nich przygotowani - zaznaczył lider Sojuszu.

Szef SLD przypomniał niektóre obietnice złożone przez kandydata PO: podwyżki dla nauczycieli, 50-proc. zniżki dla studentów na przejazdy, refundacja zapłodnienia in vitro czy reforma służby zdrowia.

- Wierzę więc głęboko, że skoro jest dzisiaj rząd i prezydent z jednej opcji politycznej, to 1 września nauczyciele otrzymają obiecane im znaczące podwyżki. Rozumiem, też, że studenci będą mieli 50-proc. zniżkę na przejazdy, a pary i małżeństwa, które nie mogą mieć dzieci, będą miały zrefundowany przez państwo zabieg in vitro - podkreślił Napieralski.

- Oczekuję też, że 1 stycznia 2011 roku obudzimy się w Polsce, gdzie służba zdrowia jest pozytywnie zreformowana - nie czekamy w kolejkach do specjalistów, w szpitalach naprawdę są bardzo dobrze wyposażone oddziały, dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki - dodał.

Lider SLD zapowiedział, że - w imieniu swych prawie 14 proc. wyborców z I tury, którzy teraz oddali swój głos na Komorowskiego - będzie "pilnował", by obietnice złożone przez polityka PO zostały spełnione. "Mam obowiązek powiedzieć, że będę osobą, która będzie pilnowała i wymagała realizacji tych postulatów" - zapewnił Napieralski.

Według niego, Komorowski powinien również pracować nad dalszą poprawą stosunków z Rosją, wzmacnianiem pozycji Polski w UE, wyprowadzeniem naszych wojsk z Afganistanu, a także zrezygnuje z tzw. protokołu brytyjskiego, który ogranicza stosowanie w Polsce Karty Praw Podstawowych, a do którego przyłączyła się Polska w czasie, gdy prezydentem był Lech Kaczyński.

Napieralski ma również nadzieję, że obecny marszałek Sejmu jako nowy prezydent będzie współpracował z opozycją. - Jego hasłem było "zgoda buduje". Oczekuję więc, że będzie wola współpracy i co najważniejsze - szanowanie woli partii opozycyjnych, które są w polskim parlamencie. Wierzę głęboko, że Komorowski nie będzie się teraz odgrywał na swym głównym oponencie - Jarosławie Kaczyńskim, nie będzie kłótni i sporów, których Polscy nie akceptowali - zaznaczył lider Sojuszu.

W jego opinii, Komorowski powinien być również prezydentem niezależnym, ponadpartyjnym. - Jeżeli chce być prawdziwym prezydentem, musi być niezależny. Komorowski zapewniał, że nie powie "panie prezesie: melduję wykonanie zadania". Musi być więc prezydentem apartyjnym, musi wybijać się na niepodległość. W przeciwnym razie szybko będzie tracił poparcie - uważa lider Sojuszu.


(Źródło: www.sld.org.pl za PAP, 5 lipca 2010 r.)